Czy to rzeczywiście WSI zabiło Andrzeja Leppera?

0
1061
Tablica_upamiętniająca_Andrzeja_Leppera_w_Alejach_Jerozolimskich_w_Warszawie

Czy prawdą jest że WSI zabiło Andrzeja Leppera?

WSI zabiło Andrzeja LepperaMałe wątpliwości gdzie zacząć akt samozniszczenia własnej reputacji. Doszliśmy szybko jednak do wniosku że zaczniemy od sprawy która od wielu lat leży nam na sercu. To sprawa Andrzeja Leppera.

Na początek parę słów wprowadzenia.

Kim był Andrzej Lepper każdy chyba wie. To jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej polityki ostatniego ćwierćwiecza. Nazywali go różnie. Watażka, polityczny wariat, chłop na salonach. Wytykano mu brak wykształcenia, złe zachowanie i polityczne warcholstwo.

Faktem jednak jest że był to człowiek ze wszech miar inteligentny, życzliwy i ufny. Chyba właśnie ta ostatnia cecha go zgubiła.

Od 1991 gdy brał udział w protestach rolniczych w Darłowie jako pokrzywdzony przez Balcerowicza rolnik doszedł do tego że był wicepremierem i ministrem rolnictwa. Takiej kariery nie zrobi nikt kto jest kompletnym pustakiem. To chyba jasne dla wszystkich.

Ponieważ robił co myślał i mówił co wiedział popadał w częste konflikty z politykami. Każdy do niego miał „coś” i było naprawdę wielu którzy mu życzyli smutnego końca i których ucieszyło że 5 sierpnia 2011 nominalnie popełnił samobójstwo.

Nad udowodnieniem tego że żadnego samobójstwa nie było nie ma co deliberować. Opisano to wiele razy i argumentów jest dość by nawet najbardziej prawomyślnych przekonać że ta teoria nie trzyma się kupy.

Trzeba się za to zastanowić nad tym co w życiu Leppera mogło spowodować że musiał umrzeć i kto się do tego przyczynił. Na wyjaśnienia od ministra Ziobry możemy nie czekać bo Lepper zalazł mu za skórę twierdząc że Ziobro go poinformował o prowokacji w ministerstwie rolnictwa. Zbigniew Ziobro takich rzeczy nie wybacza.

Aby dojść do sedna sprawy trzeba rozdzielić Andrzeja Leppera od Samoobrony bo szybko się przekonamy że wpadliśmy na fałszywy trop. To że Samoobrona i Andrzej Lepper byli prawie od początku działalności rozgrywani przez służby zostało już udowodnione i opisane wiele razy.

Pan  Wojciech Sumliński zrobił z tego nawet motto swojej książki udowadniając wszem i wobec że to WSI było głównym winowajcom śmierci przewodniczącego Samoobrony. Cezary Bielakowski z redakcji Wprost włożył zaś wiele pracy i talentu by udowodnić że tajna wiedza Leppera o fundacji Pro Civili go zabiła. Tak czy inaczej wszyscy sugerują że WSI zabiła Leppera.

Jeśli chodzi o nas to mamy awersję do gotowych i tanich dań. Gdy rozwiązania są zbyt proste to zaczynamy wokół nich węszyć. Zajmijmy się więc może faktami?

Już od pierwszych ruchów Samoobrona była bacznie obserwowana przez służby. Nawet przydzielono im kontrolerów którymi byli Roman Wycech i Paweł Skórski. Trochę to dziwne że ruch zirytowanych rolników wzbudzał takie zainteresowanie.

Sprawa zaczyna się wyjaśniać gdy zwrócimy uwagę na to że w tylnym szeregu stali tacy ludzie jak Edward Kowalczyk – jeden z bardzo prominentnych działaczy PZPR i Stanisław Tymińskim guru wśród ówczesnych specjalistów od reklamy politycznej.

Samoobrona i jej lider już na początku działalności zostali skazani na wypłynięcie na szerokie wody jako alternatywa dla Balcerowicza który był figurantem duetu Soros–Sachs i niemieckiego ministra finansów Theo Weigela.

Tu występowała strefa konfliktu bo Balcerowicz wraz ze swoimi promotorami dążył do jak najszybszej pulweryzacji polskiej gospodarki i w efekcie przejęcia jej przez amerykańskie i niemieckie firmy zaś część polityków, służby i administracja nadal optowały za naszymi lokalnymi kombinatorami i oparciu się o relacje ze wschodem.

Potrzebny był taran a do tej roli Samoobrona i Andrzej Lepper świetnie się nadawali. Niewątpliwie Samoobrona napsuła dużo krwi premierowi  Bieleckiemu w jego akcji wyprzedaży za grosze państwowego majątku. Pośrednio też przyłożyli rękę do powstania fortun takich ludzi WSI jak Kulczyk, Wejchert, Walter czy Zygmunt Solorz vel Zygmunt Krok vel Piotr Podgórski.

Samoobrona była nieświadomym narzędziem w większej rozgrywce o grube pieniądze. Kręcili się koło niej tacy ludzie jak generał Zygmunt Poznański, Kazimierz Głowacki, Zdzisław Kazimierski i Marek Mackiewicz. Wszyscy ci ludzie służb dostarczali amunicji działaczom Samoobrony jednocześnie walcząc o własne, partykularne interesy.

Wymieniona fundacja Pro Civili była jeszcze jedną firmą krzakiem którą na zaś otworzyło WSI w celu wyprowadzania pieniędzy z państwowych projektów. To co było w niej specjalne to nazwiska osób które tą fundację wspierały: Stanisław Dobrzański, Janusz Onyszkiewicz i Bronisław Komorowski oraz szef WSI gen. Tadeusz Rusak.

Tysiące nieświadomych ludzi brało udział w grze na najwyższych szczeblach władzy. W Polsce podobno panowała już demokracja a ludzi dalej traktowano jako pionki w rozgrywkach między wielkimi tego świata. Czy Andrzej Lepper był świadomy tego że był rozgrywany?

W pewnym stopniu tak. Z naszych rozmów z byłymi prominentami Samoobrony wynika jasno że zdawał sobie sprawę z tego z kim współpracuje lecz z relacji bliskich mu ludzi wynika że łudził się że małe ustępstwa doprowadzą do dużych zmian na lepsze. Trzeba powiedzieć jasno że tą walkę Lepper przegrał bo nigdy nie miał w niej szans na zwycięstwo.

Tu istnieje jednak paradoks. Jeśli było tak jak twierdzi pan Wojciech Sumliński że adwokat Leppera Ryszard Kuciński był współpracownikiem WSI a zarazem trzymał tajne dokumenty Leppera to czemu WSI nie zabrało tych dokumentów od niego zamiast zabijać adwokata, zabijać Leppera i na koniec kraść groźne dokumenty?

http://m.telewizjarepublika.pl/sumlinski-lepper-mial-dokumenty-a-nawet-nagrania-dotyczace-pawlaka-millera-i-tuska-nie-popelnil-samobojstwa-nasz-wywiad,41423.html

 

Będąc ministrem rolnictwa Lepper bardzo zabiegał o poprawę relacji handlowych Polski z Rosją i Ukrainą. Działając w szczytnej sprawie poprawy doli polskich rolników wplątał się w rozgrywkę polskich, rosyjskich, ukraińskich i niemieckich służb.

Pamiętacie jak Lepper zakomunikował że na Mazurach przebywają Talibowie? Ciekawe czy w tej chwili pan Kwaśniewski i Miller równie sarkastycznie odnieśliby się do jego słów? Czy pamiętacie jak Lepper w Sejmie wymieniał zakłady które zostały „sprywatyzowane” za grosze i kto to zrobił?

Układy w Polsce się zmieniły. Lepper odegrał swoją rolę i przestał być potrzebny. Wręcz chciano o nim zapomnieć. Na tym właściwie można by zakończyć historię Samoobrony i Leppera jednak to niczego nie wyjaśnia. Może zamiast egzaltować się wielkimi medialnymi faktami należałoby popatrzeć troszkę na samego Andrzeja Leppera?

 

W 2006 roku Antoni Macierewicz w pokazowy sposób rozwiązał Wojskowe Służby Informacyjne. Według jego własnej opinii rozwiązał problem ostatecznie odcinając nas od pępowiny łączącej nas z Rosją. Czy się nie przeliczył?

Jeśli byłoby to prawdą to Andrzej Lepper straciłby zupełnie wartość a jego źródła informacji powinny były wyschnąć jak strumyk na pustyni. Tak nie było. Wręcz przeciwnie. Najwięcej ostrych wypowiedzi Leppera i to tych które opierały się na faktach przyszło już po rozwiązaniu WSI. Czyli grał ktoś jeszcze?

Zobaczmy życie Leppera. Miał on wiele procesów sądowych. Wszystko po nim ściekało. Był nienaruszalny. Mógł kandydować, być wybierany wypowiadał się publicznie ostrzej niż ktokolwiek inny. Kiedy rozpoczęły się prawdziwe kłopoty Andrzeja Leppera?

W marcu 2010 roku Andrzej Lepper wystartował w wyborach prezydenckich. Wynikało to z tego że informacje o karalności Andrzeja Leppera wynikały z nie wykreślenia z Krajowego Rejestru Karnego wyroku skazującego uchylonego przez Sąd Najwyższy. Czyli miał czyste konto.

W styczniu tego samego roku działacze Samoobrony założyli nową partię „Nasz Dom Polska – Samoobrona Andrzeja Leppera”. W tym samym czasie pojawiają się informacje że Lepper zdobył materiały które mają oczyścić jego byłą formacje i pomóc w promocji nowej inicjatywy. Przypomnijmy że WSI nie istniało już od 4 lat i nikt z tej formacji nie miał interesu w promowaniu nowej inicjatywy zgranego polityka.

W tym samym czasie Andrzej Lepper zmienia kierunek swoich zagranicznych wojaży. Tym razem jest to Białoruś. Polityk podobno pogrążony w długach o których nikt nie wie nic konkretnego zaczyna robić tam interesy. Może dla Rosjan były wicepremier to nie jest żadna gratka. Białoruś za to to obszar niewykorzystanych możliwości. Czy teczka zabezpieczająca Leppera to był prezent od przyjaciół z Białorusi?

Na pewno nie były to materiały ze złotych czasów wicepremiera. Gdyby tak było to zagrożone osoby nie czekałyby przez cztery lata na rozbrojenie bomby która mogła wysadzić ich w powietrze. Tak silnych nerwów nasi politycy nie mają.

Ponieważ nie mamy czasu ani ochoty spędzać długie dni na przesłuchaniach więc metodą Andrzeja Leppera postawimy parę pytań na które sami odpowiedzcie tak lub nie. To nie takie trudne.

Czy człowiek który cały czas otoczony był ludźmi z WSI otrzymałby informacje mogące zaszkodzić tej organizacji – szczególnie znając jego charakter czy ktoś by zaryzykował?

Czy WSI która była pro rosyjska mordowałaby kogoś kto wspierał tą samą linię?

Kto w Polsce ma taką siłę sprawczą by nakazać policji i prokuraturze ekspresowe śledztwo?

Czemu żadna ze służb nie zainteresowała się tą sprawą?

Kto był ministrem SWiA w tym czasie?

Kto był szefem rządu?

Maj – Dr Ryszard Kuciński – umiera prawnik Leppera; Czerwiec – Wiesław Podgórski – doradca – „samobójstwo”; Lipiec – Róża Żarska umiera w Moskwie – prawnik Leppera; Sierpień – Andrzej Lepper – „samobójstwo” – czy to może być przypadek?

Anty Media©20171

0