USS Zumwalt

uss zumwalt

USS ZUMWALT

WASHINGTON:  Nowy, high-tech niszczyciel USS Zumwalt (DDG-1000) ma awarię mechaniczną w kanale Panamskim  i musiał zostać odholowany do nabrzeża, podała US Navy.

Rzecznik 3-ty Floty USA w San Diego z powodu późnej pory był w stanie dostarczyć tylko kilka szczegółów na temat poniedziałkowej awarii, ale wcześniejsze doniesienia wskazują na to że problemy wynikały z powodu wymienników ciepła w zintegrowanym systemie elektrowni statku, który dostarcza moc elektryczną zarówno do maszyny napędowej, czujników broni  i obsługi okrętu.

Rzecznik floty komandor  Ryan Perry wydał oświadczenie późno poniedziałek:

„Wiceadmirał Nora Tyson, dowódca Trzeciej Floty US, rozkazała USS ZUMWALT (DDG 1000), aby pozostał w byłej bazie floty  Rodman w Panamie w celu rozwiązania problemów technicznych, które wystąpiły przy przechodzeniu przez Kanał Panamski. Plan napraw jest na bieżąco uaktualniany, w bezpośredniej współpracy z Naval Sea Systems i Naval Surface Forces. Harmonogramy naprawy okrętu pozostaną elastyczne, aby umożliwić badania i oceny w celu zapewnienia bezpiecznego tranzytu okrętu do jego nowego portu macierzystego w San Diego. ”

USS ZUMWALT przechodził przez dolną część kanału gdy okręt uległ awarii i został odholowany przez śluzy Miraflores na południowym  końcu dochodzącym do Pacyfiku do Rodman, byłej amerykańskiej bazy kiedyś funkcjonującej jako Naval Station Balboa.

Według planu okręt jest w drodze do swojego macierzystego portu w San Diego.

USS Zumwalt wszedł do służby 15 października po ceremonii w Baltimore. Okręt opuścił stocznię, gdzie go budowano w Bath w stanie Maine, 7 września. Od początku załoga okrętu ma do czynienia z serią stosunkowo drobnych incydentów, w tym przecieku wody morskiej do systemu olejowego we wrześniu i kilku podobnych kwestii technicznych, podczas gdy okręt był w Mayport Naval Station na Florydzie pod koniec października.

Zintegrowany system zasilania okrętu jest to nowy projekt, który wykorzystuje zaawansowane silniki indukcyjne o mocy do 78 megawatów, o wiele bardziej efektywne niż w jakimkolwiek poprzednim niszczycielu lub krążowniku.

Kiedy okręt znajdzie się w San Diego, USS Zumwalt przejdzie dalsze modernizacje, aby zakończyć instalację systemu walki – prace będą trwały przez większość 2017 roku.

Niszczyciel USS Zumwalt nazywany jest okrętem przyszłości i dumą amerykańskiej marynarki wojennej. Niszczyciel z miejsca został obwołany przez media najnowocześniejszym okrętem świata. Kształt okrętu wynika z zastosowanej technologii stealth.

Program budowy niszczyciela  powstał na fundamencie wcześniejszych prac sięgających po 1987 rok, gdy admirał Joseph Metcalf stworzył Group Mike. Był to zespół, który miał opracować nowe założenia dotyczące okrętów wojennych. USS Zumwalt jest efektem prac które rozpoczęto w 1994 roku w ramach programu program SC-21, z którego wyewoluował następnie program DD-21, zakładający opracowanie niszczyciela przyszłości.

11 listopada 2011 roku w stoczni Bath Iron Works położono stępkę pod pierwszy z serii okrętów, oznaczony kodem DDG-1000. Zwodowano go dwa lata później, 28 listopada 2013 roku, a 12 kwietnia 2014 roku odbyła się uroczystość chrztu jednostki, której nadano nazwę USS Zumwalt.

Zumwalt jest największym z amerykańskich niszczycieli. Przy wyporności 14,5 tys. t mierzy 183 m długości. Mimo swoich rozmiarów nie wymaga licznego personelu: jego załoga to zaledwie 182 osoby. Większość systemów jest w pełni zautomatyzowana, co pozwala na sterowanie nimi tylko z BCI (Bojowego Centrum Informacyjnego). Nie ma np. „kabiny radio”, gdyż wszystkimi urządzeniami łączności można sterować zdalnie. To samo dotyczy wszystkich systemów uzbrojenia.

Wraz z pracami badawczo-rozwojowymi cena pojedynczego okrętu sięgnie wówczas 7 mld dol. Zumwalt jest zatem nie tylko najdroższym niszczycielem w dziejach – jego cena będzie o miliard dolarów wyższa niż USS George H.W. Bush, ostatniego z lotniskowców klasy Nimitz.

Czemu piszemy tyle o perturbacjach związanych z amerykańskim niszczycielem?

Cóż w Polsce od dłuższego czasu toczy się dyskusja nad modernizacją naszej floty wojennej składającej się obecnie głównie z poławiaczy min. Ostatnim czysto polskim projektem była korweta typu Gawron (projekt 621). Projekt zakończył się fiaskiem, gdy po wydaniu 1.5 Mld zł zamiast korwety postanowiono budować okręt patrolowy.

orp-gawron

ORP Gawron w założeniach wstępnych

W wyniku zmian wyposażenia, zmieniono również oznaczenie zmodyfikowanego projektu z 621 na projekt 621M. Po 12 latach prac w różnych stoczniach zdołano na razie zwodować jedynie kadłub okrętu. Co ciekawe to, że okręt na dzień dzisiejszy okręt wodowano już 3 razy. Przewidywany termin przekazania go do służby szacowano na trzeci kwartał 2016 roku, co jak widać stało się tylko mrzonką. Okręt ostatecznie będzie nazywał się OPR „Ślązak” a systemy uzbrojenia zakupiono z Francji i Niemiec. Przekazanie do służby przesunięto na 2018 rok, czyli 21 lat po rozpoczęciu prac projektowych. Ostateczny koszt całości jest na razie nieznany.

orp-slazak

Okręt patrolowy ORP „Ślązak” który nadal nie jest przyjęty do służby

Ostatnio w prasie pojawiły się doniesienia, że MON planuje reorganizację i unowocześnienie polskiej marynarki na bazie polskiej myśli technicznej i w oparciu o polskie technologie. Jednostki mają też być budowane w polskich stoczniach.

Jesteśmy zwolennikami popierania wszystkiego, co polskie, ale jak tak dalej pójdzie to najskuteczniejszą bronią w Polskiej marynarce wojennej będą pontony bojowe.

 

0